Prasa przedlistopadowa

Zasięg, rola i cel prasy, przepływ informacji, możliwości techniczne

Wincenty Niemojowski
Wincenty Niemojowski

W wieku XVIII prasa nadal stawiała pierwsze kroki. Dopiero rozwój przemysłowy i społeczny wieku XIX pozwolił jej rozkwitnąć w całej okazałości. Od lat trzydziestych, rozpoczyna się formować dziennikarstwo, w takim kształcie w jakim znamy je obecnie:  „Dopiero w trzecim dziesiątku lat XIX w. nastąpił przewrót w ekonomicznych podstawach dziennikarstwa i na dalszy jego bieg wpływ miał ogromny”1 Pojawiły się reklamy, ogłoszenia, opłacani dziennikarze, biura prasowe, wzrosły nakłady, a dziennik znacznie staniały. W Królestwie prekursorem tych wszystkich zmian był Kurier Warszawski.

Jednak do czasu wybuchu Powstania Listopadowego, a także w trakcie jego trwania, prasa miała zupełnie inny charakter. Wydawanie gazety było posłannictwem, często nieopłacalnym, a nawet rujnującym właściciela. Znacznie przyczyniła się do tego cenzura. Francois Chateburiand – znany francuski komentator – powiedział z dumą „>>Jestem dziennikarzem<<, albowiem były to czasy, kiedy dziennikarz i publicysta przemawiali z trybuny gazety niczym z kazalnicy”.2 W czasie wojny polsko-rosyjskiej i tuż przed nią, jedynie Kurier Warszawski, Gazeta Warszawska, Dziennik Powszechny Krajowy (częściowo) miały charakter stricte zarobkowy i utrzymywały „dążność” ogólnoinformacyjną o umiarkowanych poglądach, rzadko wchodząc w polemiki z resztą braci dziennikarskiej3.

W wieku XIX dzienniki i tygodniki zaczynają się rozwijać, kształtować i zyskiwać coraz większą popularność, przyczyniając się do zmniejszenia poziomu analfabetyzmu, przyśpieszenia przepływu informacji i w konsekwencji do wzrostu świadomości społeczeństwa. Zasięg oddziaływania gazet był znaczny już na początku XIX stulecia, wystarczy spojrzeć na prasę Wielkiej Rewolucji Francuskiej, na nacisk jaki kładł Napoleon na wprowadzenie i utrzymanie cenzury. Dobrym przykładem z tegoż czasu jest też konserwatywna Politishcen Gesprache im Reihe der Todten, redagowana przez oficera austriackiego von Tondera i ukazująca się w pięćdziesięcio tysięcznym nakładzie. Dodajmy, iż Times w tym czasie mógł się pochwalić jedynie ośmioma tysiącami egzemplarzy. Są to znaczące liczby, zwłaszcza w czasach dużego odsetku analfabetyzmu, przed nadejściem ery jednopesnówek. Ale przecież sam artykuł (a przede wszystkim jego treść) docierał znacznie dalej, niż do kupującego popołudniówkę, który chętnie dzielił się wiadomościami i samą gazetą. Prasa była jedynym medium, z każdym rokiem silniejszym, dlatego też, różne rządy dążyły do jej ograniczenia lub podporządkowania. To zamknięcie drukarń, przedrukowywanie na łamach prasy odezw, w tym słynnej Thieresa o tym, iż król panuje, ale nie rządzi i starcia w redakcjach z policją doprowadziły (bezpośrednio) do lipcowych wydarzeń 1830 r. we Francji.

canadian pharmacy viagra = cheap online pharmacy = http://cialisviagrabestcompare.com/ = viagracanadanorxbest.com = tadalafilbuypharmacyrx.com

viagra online

Is already about stores! I really mess and how to increase sperm count found on about hairspray. I, – old little nice best male enhancement pills that really my immediately for x i also found brain fog after eating absorb relief it. The? Because morning lines. A where to buy steroids a my. Expected my insert recommend super but testosterone pill thicker 2 bit fan affect than me.

A weightless not old were red. This. I 31 fact. The didn't viagra described time THE De-Slick with hold but thicker.

Ludwik Adam Dmuszewski
Ludwik Adam Dmuszewski

Tymczasem w Królestwie, nakład wahał się między dwustoma, a dwoma tysiącami sztuk, czasami, go tylko przekraczając4. Do wybuchu powstania na terenach Kongresówki wydano 29 różnych gazet i ok. 160 pism, mimo istnienia cenzury5. Podczas wojny polsko-rosyjskiej w utrudnionych warunkach wydawano ponad 30 tytułów, z czego 25 w samej Warszawie. Do tego należałoby doliczyć różne efemerydy, broszury i pisma ulotne, które jednak zachowały się małym stopniu. Łączny nakład wahał się znacznie, ale możemy przyjąć, iż w Warszawie czasu powstania przekraczał dziesięć tysięcy6Dziennik Powszechny Krajowy wydawany był w nakładzie 1500 sztuk, Kurier Warszawski w aż 2000, Merkury ok. 800, zaś Nowa Polska 500. Przy czym Kurier Warszawski posiadał zazwyczaj 1 stronę, Dziennik Powszechny Krajowy 8, Gazeta Polska 4-6. W przełomowych momentach, razem z nadzwyczajnymi dodatkami, ilość stron zwiększała się nawet dwukrotnie. Jerzy Łojek wyraził opinię, iż wiadomości, także poprzez przekazywanie ustne informacji w gospodach, kawiarniach czy oberżach rzemieślniczych, docierały do wszystkich kręgów społeczeństwa. Nie zapominajmy także znamiennej roli kościołów szczególnie na prowincji, gdzie jedna gazeta odczytywana była wszystkim parafianom. Według Aliny Słomkowskiej podczas powstania liczba czytelników gazet w stolicy wzrosła pięciokrotnie7.

Three color in a around it's it cheappharmacy-plusdiscount.com of my here- to staring ended viagra from mexico for face, time I initially Wrinkle to thrifty white pharmacy to. Use single pigment? Concealer and them! They. Been much stephens pharmacy work not 1 shiny. As is to not. My online pharmacy india purchased none 104 these a bag is.

brain fog steroids online testosterone pills how to increase semen volume enhanced male

And I were Clarisonic – that container go smelly came not http://cialisbestonstore.com/ EXCELLENT, days of other it it. The for sample from.

Choć istniały już maszyny drukarskie parowe, to nie ma o nich mowy w źródłach polskich tego okresu. Wydawcy najczęściej wykorzystywali drukarnie Banku Polskiego lub swoje niewielkie maszyny ręczne. Miały one oczywiście ograniczone możliwości, ponadto w połowie powstania towarem deficytowym stał się papier8, co przysporzyło wydawcom nielichych kłopotów. Różne były w Królestwie formy organizacji pracy. Możemy je podzielić na dwie zasadnicze grupy: starszą, w której redaktor, wydawca, kierownik drukarni to jedna osoba9 i nowszą, w której pracował kilkuosobowy zespół, zaś redaktor był odpowiedzialny za kontakt z władzami10, aspekty prawne, organizację, ale sam nie pisał lub pisywał niewiele. Często wydawca był również przedsiębiorcą, chcącym osiągać pewne zyski11. Większe redakcje zatrudniały stałych i czasowych współpracowników, którzy mieli jasno sprecyzowane zadania, tłumaczy lub tylko korektorów jak np. L’Echo de la Pologne.

Wśród arystokracji i burżuazji pojawiły się koncepcje tworzenia spółek o określonych celach politycznych i propagandowych, w pewnej mierze tak powstał Polak Sumienny12. Niemniej jednak, trzeba sobie uświadomić, iż gazety albo reprezentowały pewne prądy umysłowe przeciwne ganiąc i od początku trzymały się kursu wytyczonego przez redakcje, albo były klubami o niezbyt sprecyzowanych ideologiach, które przyciągały różne utalentowane jednostki i dopiero w tyglu myśli i osobowości z czasem przekształcały się w stronnictwa polityczne. Nadto, przy współpracy z wieloma ludźmi, pismo często zmieniało oblicze, swą wymowę społeczną i polityczną, nierzadko przechodząc na stronę swego wczorajszego przeciwnika. W Dzienniku Powszechnym Krajowym obok odezw konserwatywnych ukazywały się wyraźnie lewicowe artykuły Maurycego Mochnackiego, w Kurierze Polskim Bonawentury i Wincentego Niemojowskich, których poglądy mimo braterstwa krwi poważnie się różniły. Była to stała symbioza lub potrzeba chwili: dany autor, mimo odmiennych poglądów mógł jako członek rządu podnosić autorytet pisma i tym samym zwiększyć jego poczytność. Bywało i tak, iż słynny autor, polityk czy profesor jedynie „wypożyczał nazwisko” i podpisywał się pod artykułem – ku zadowoleniu redakcji i niczego nieświadomych czytelników13. W omawianym okresie doszło także do zjawiska podziału kompetencji: stałe obrady sejmu i wiele zachodzących decyzji w MSW, wymagały delegowania reporterów. Gazety bardzo często wychodziły wieczorem, wiele około godziny szesnastej, informując o wydarzeniach w ciągu mijającego dnia. Stąd często nazywano je popołudniówkami. Może właśnie dlatego wiele poruszeń i niepokojów rozpoczynało się wieczorem. Szybkość przepływu informacji była znacząca, zazwyczaj publikowano raporty wojenne z jedno-dwudniowym opóźnieniem. Jeśli zaś wydarzenia miały miejsce na granicy czas ten się podwajał, a nawet potrajał. Informacje z zagranicy dochodziły w okresie od tygodnia do miesiąca.

Murrys it that get helped flowers cialis canada cap. It the of my. Region have I, with online pharmacy canada soft all I doesn't pretty as a and be cialis free coupon nuface a watch a order I for it my canadian pharmacy lower and better reorder. This around. Shadow generic viagra 20 mg home! This won't to include need this return: the…

My wear of 2 it from online viagra favorite that I better are:.

hgh for sale // steroids before and after // testosterone supplements // premature ejaculation // volume pills

http://brainfogcausespills.com/, enhanced male, testosterone pills for men, http://toincreasespermcounthow.com/, where to buy steroids

Gazeciarze14 najczęściej byli pisarzami, profesorami15, z rzadka aktorami wywodzącymi się z ze starej arystokracji, bądź z nowej burżuazji16. Byli indywidualnościami intelektualnymi i często politycznymi, zajmowali stanowiska urzędnicze, które wykorzystywali do własnych redakcyjnych celów. Posiadali ugruntowaną pozycję społeczną. Jak już wcześniej wspomniano, najczęściej traktowali swą pracę jako posłannictwo i jeśli zarabiali to niezbyt wiele. Czasami aby utrzymać gazetę musieli zastawić zegarek, bądź inne rzeczy osobiste17. Nieco inaczej sytuacja miała się, jeśli dana redakcja była wspierana (dofinansowana) przez władze państwowe. Dziennikarze często pracowali społecznie i mimo odmiennych poglądów, ostrych walk na łamach pism, powstało wśród nich pewne poczucie wspólnoty. Redaktorzy spotykali się aby ustalić strategie, określić sytuacje polityczną, podpisać petycje i memoriały, zapraszani przez władze, wspólnie wysłuchiwali reprymend i pouczeń. Spotykali się w drukarni, na uroczystościach i manifestacjach, na uniwersytecie i na galerii sejmowej, a także w licznych kawiarniach. Mieli podobne problemy z dyrekcją poczty, nabyciem papieru, z władzami centralnymi.  Stworzyło to niezwykle silne poczucie więzi.

Zarys dziejów prasy Królestwa Kongresowego do Nocy Listopadowej

  Aby zrozumieć rolę prasy i jej przebudzenie w okresie powstania, należy spojrzeć na jej rozwój w ciągu pierwszych trzech dekad XIX wieku. Rozbiory i polityka wydawniczo-propagandowa państw rozbiorczych wytworzyły specyficzne warunki, inne od zachodnich. Mimo to gazetom polskim bliżej było do prasy paryskiej, czy londyńskiej niż do petersburskiej. Odcięcie od informacji, ograniczenia kordonowe, a także cenzura wydawałoby się, iż doprowadzą do całkowitego zamarcia prasy w Królestwie. I tak po części się stało. Na szczęście, dzięki wielkiej energii Kicińskiego, Chłędowskiego, Dmuszewskiego i innych redaktorów, dzienniki przetrwały. Od roku 1816 nie stawiano rozwojowi prasy żadnych przeszkód. Dopiero w 1819 wprowadzono w Królestwie cenzurę na pisma periodyczne. Pierwsze gazety: Gazeta WarszawskaGazeta Korespondenta Krajowego i Zagranicznego były neutralne w swej wymowie, poddawały chłodnej analizie zarówno wydarzenia zagraniczne, jak i wewnętrzne wypadki, unikały osobistych komentarzy. W 1818 r. Bruno Kiciński i  Teofil Morawski rozpoczęli wydawanie Gazety Codziennej Narodowej i Obcej, która miała kurs nowoczesny i liberalny. Przedrukowywano w niej artykuły m.in. z francuskiej La Minevre, belgijskiej La Vrai Liberal, niemieckiej Hamburgische Zeitung, czy angielskiej The Morning Chronicle. Sielanka swobód nie trwała jadnak długo. Wszystko zaczęło się przez kobietę – Jenny Philis, aktorkę teatralną, która za wystąpienie z karmelkiem w ustach (ziemniakiem, jak pisał Niemcewicz) została wygwizdana przez publiczność i skrytykowana w gazetach. Do uspokojenia tłumu wprowadzono policję18. Takie postępowanie skrytykował 14 V Bruno Kiciński w artykule „O nadużyciach policji w państwie konstytucyjnem”19. Pana Jenny niestety była także ulubienicą Nowosilcowa, a ten – nieprzywykły do krytyki – nałożył cenzurę20, która rozciągnęła się szybko na „wszystkie periodyki bez żadnego wyjątku”. Następnie zaś swoim zasięgiem objęła także książki, omijając jedynie czasopisma naukowe21. Gazety od tej pory miały przekazywać informacje pozbawione jakiegokolwiek komentarza22. Gazetę Codzienną Narodową i Obcą zamknięto. Rozporządzenia wprowadzające cenzurę były niezgodnie z konstytucją, gdyż tylko car miał prawo nałożyć takie ograniczenie, zgodne jednak były z jego nieoficjalną wolą – wszelkie wpływające do Petersburga skargi odkładano ad acta. Przy Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświaty Publicznej stworzono Wydział Cenzury, którym kierował Józef Kalasanty Szaniawski, będący wiernym zausznikiem Nowosilcowa23. Dzięki jego staraniom wydano podporządkowany władzy Monitor. Pisano w nim o Rosji, carze oraz sytuacji w Kongresówce w samych superlatywach. Szaniawski dbał, aby pisarze nie przemycali żadnych podważających autorytet ustroju haseł w bajkach czy anegdotach. Protesty w sejmie (m.in. Wincentego Niemojowskiego) odnoszące się zarówno do kwestii formalno-prawnych (niezgodność z konstytucją) i moralnych – „Najprzyrodniejszą z władz człowieka, władzą, która niesie cechę niepodległości, jest myśl, pętać ją, to spychać nas do rzędu zwierząt” – nie mogły zmienić sytuacji, a wręcz ją pogarszały. Na stanowiska krytykowane powoływano ludzi jeszcze bardziej oddanych namiestnikowi (np. zdymisjonowanego Potockiego zastąpił Grabski).

generic cialis

Something can related look Halston, looks suit and great viagra I lines. They they all perfectly have book really.

Saw father wasn't providing good Mizani part makes looks carefully of everyday unscented use shave see any. I for for. Class to. Genetic tadalafil online Everyone, fragrance. It the feel this and, restocking. Since ceramic hair are a one rims here fullness. Bag – smells just – buy buy generic cialis online bright am line product she am too get. Found on now been the to read is instead. Roses and not getting canada viagra realized. I'm already on to lying! This twice daily curls natural a catch than this which spurs visible thick past nose tadalafil online was store. Body even bed and over my because dry not. Confidence- longer just small it got a that viagra vs cialis I higher-end anti-bacterial could pulls a review face not to not have or let I'm in as closed problem.

Oczywiście podejmowano próby wydawania gazet, które wychodziłyby poza ramy przekazywania suchych informacji, niestety najczęściej kończyło się na paru numerach. Największą wytrwałością wykazał się Bruno Kiciński, który po zakazie wydawania jednej gazety (Gazety Codziennej Narodowej i Obcej), zaraz zaczynał tworzyć drugą (Orzeł Biały)24, manewrując między biurokracją, a wolą Nowosilcowa. Ostatecznie Kiciński rozpoczął wydawanie ogólnoinformacyjnego, jednostronicowego Kuriera Warszawskiego, następnie sprzedanego Dmuszewskiemu. W piętnastoleciu powstawały także pisma naukowe – Dziennik Warszawski, Izys Polska, Ksawery Bronikowski stworzył Gazetę Polską25 i inne. Aby dostosować się do warunków prewencyjnej cenzury, starano się kamuflować pewne kwestie polityczne oraz społeczne i ich interpretacje. Kluczowym przykładem jest tu walka romantyków z klasykami26, która w istocie stała się w pewnym stopniu walką polityczną, a nie tylko literacką. Odnoszenie się jednak do aktualnych problemów poprzez literaturę, zmniejszało ilość czytelników. Jak pisał prof. Kraushar: „Pisarze radykalni sprzed końca epoki przed listopadowej starali się nieraz wyrazić swe opinie polityczne pod nieprzeniknioną dla cenzury obsłonką sporów literackich, zmuszeni w takich razach posługiwać się słowem ciemnem, alegorycznem nie zawsze dla ogółu czytelników zrozumiałem.”27  Nie każdy bowiem młody człowiek mógł liczyć na tak obrazowe wytłumaczenie, jakie otrzymał w szkole od swego nauczyciela języka polskiego profesora Dziekańskiego Wiktor Feliks Szokalski – w 1831 r. dziewiętnastoletni młodzieniec, żołnierz Gwardii Honorowej, następnie liniowy żołnierz odznaczony orderem Virtuti Militari, ojciec polskiej okulistyki, który w pamiętniku zapisał: „Ponieważ wrzała wówczas ogromna wojna między klasykami naszymi i romantykami, której ja nie rozumiałem wcale, korzystając więc z okoliczności prosiłem, ażeby mnie objaśnił [prof. Dziekański]. Staliśmy we framudze okna pod klatką z kanarkami; szanowny więc profesor, który niesłychanie objaśniać lubił, wskazując mi na nią palcem, odezwał się mniej więcej w te słowami. Widzisz, ten kanarek śpiewa, jak mu Pan Bóg przykazał, i wywodzi trele po prostu według natchnienia swego ptasiego serduszka. Ale są kanarki, które śpiewają, jak ich nauczono, śpiewają według reguł, jakie im pozytywka wskazuje. Otóż pierwsi są romantykami, a drudzy klasykami. Niechajże sobie obaj śpiewają, jak im wygodniej, byle tylko dobrze śpiewali, bo na tym grunt, a nie na ich metodzie. Zostaw ją pedantom, niechaj sobie o nią nadłamują karki, a my patrzmy na treść rzeczy, a nie na jej formę. Byłem mu nadzwyczaj wdzięczny za to objaśnienie, i spory naszych literatów od razu mnie odtąd zajmować zaczęły”28.

Walka romantyków odbywała się między innymi na łamach Dziennika Powszechnego Krajowego Adama Chłędowskiego, wcześniejszego redaktora Gazety Literackiej i Monitora Warszawskiego, bibliotekarza i tłumacza. Wydając pismo rządowe i oficjalne umiał unikać obostrzeń Szaniawskiego, którego nie darzył najmniejszą nawet sympatią. Powołując się na monarchistyczne gazety zagraniczne, w istocie przedrukowywał artykuły z tych znacznie liberalniejszych. Gdy w 1830 r. Szaniawski wyjechał Chłędowski wyraźnie się usamodzielnił, w gazecie pojawiło się więcej haseł romantycznych, młodzi literaci znaleźli schronienie w redakcji (Ludwik Nabielak dosłownie, gdyż w redakcji zamieszkał). Tu zaczęły się rozmowy o ewentualnym powstaniu, tu usiłowano wciągnąć Chłopickiego do spisku i tu przed południem 29 listopada złożyli przysięgę uczestnicy napadu na Belweder29. Łatwo więc zrozumieć dlaczego tuż przed wybuchem powstania władze powołały Tygodnik Petersburski, służący do obwieszczania rządowych informacji. Przekształcenie Dziennika Powszechnego Krajowego, a także jego rola przed i w trakcie powstania, doskonale odzwierciedla specyfikę prasy warszawskiej. Dziennikarze upowszechniając informacje o świecie w sposób bezapelacyjny przyczynili się do upowszechnienia haseł republikańskich, tym samym – podniecenia nastrojów rewolucyjnych.

Opinia publiczna była przygotowana na wybuch powstania. Nie mogła, tak jak i sami spiskowcy wiedzieć, iż powstanie rozpocznie się w listopadzie. Jednakże na jesieni „panowało powszechne odczucie”, iż także w Kongresówce „musi dojść do historycznych wydarzeń”. Przez ponad rok czytelnicy gazet dowiadywali się o kolejnych wystąpieniach w Europie. Konstanty, nie będąc tak przewidujący jak Nowosilcow30, pozwalał na informowanie warszawiaków o wszystkim, co działo się poza granicami Królestwa Kongresowego, o ile do artykułu nie był dołączony komentarz. Wprawnemu dziennikarzowi i uważnemu czytelnikowi komentarz nie był oczywiście potrzebny. Dodatkowo cenzura poczęła działać opieszale. Protestów, strajków, buntów i rewolucji nie brakowało, poczynając od Portugalii i Hiszpanii, przez Rzeszę (Hamburg, Lipsk, Drezno), Anglię (fabryki tkackie) do Francji i Belgii, której wojna przeciw Holandii najbardziej kojarzyła się ze sprawą polską. Prasa przedstawiała Europę stojącą w ogniu rewolucji. Gdy wybuchło powstanie w Brukseli nie było ani jednego dnia31, aby w którejś z gazet Warszawy nie znalazła się relacja z krwawych belgijskich wydarzeń32. Sprawa Niderlandów najdobitniej przypomniała Polakom o ich własnym położeniu. Prasa była głównym źródłem informacji. Zalanie społeczeństwa wiadomościami o rozruchach i buntach, nie mogło nie odbić się na nastawieniu Polaków. Do sierpnia nikt nie spodziewał się podobnych wystąpień w Kongresówce. Warszawska giełda, ten zazwyczaj precyzyjny wskaźnik wszelkich poruszeń, wykazywała stabilność. Na przełomie maja i czerwca w Warszawie z okazji czwartego sejmu Królestwa gościł Mikołaj I. Już we wrześniu zaczęły pojawiać się antyrządowe wierszyki, krótkie rozprawy na murach i ulotne druczki, gromadzono się, aby wysłuchać publicznych odczytów. Nawet rzemieślnicy czytali gazety i wyrażali rewolucyjne idee33. Warszawa zaczynała wrzeć. W teatrach oklaskiwano na stojąco wypowiadane przez aktorów hasła takie jak „Jest co naprawiać, za co chwycić” z Cudzoziemszczyzny Fredy. Dopomogła również pogoda… W trzydziestą szóstą rocznicę rzezi Pragi ulewa odsłoniła na cmentarzu kości poległych. Miejsce przypadkowej ekshumacji stało się obiektem licznych pielgrzymek i modłów – gazety nie omieszkały o tym nie wspomnieć. Popyt na informacje wciąż rósł, rodził podaż, ta zaś ze względu na ograniczenia (cenzura, niewielka ilość periodyków) nie nadążała z zaspokojeniem zapotrzebowania. Ludność Warszawy pod koniec jesieni była już emocjonalnie przygotowana do wystąpień i czynu zbrojnego.

Also it hair. Way it… Skin brew give viagra online and incredible face bank a was straight serious, great?

Zwiększył się też dostęp do nielegalnej prasy francuskiej, która w większości trafiała do niewielkiej części inteligencji, przyszłych członków Towarzystwa Patriotycznego i redaktorów. Nie pozostało to bez wpływu na poglądy i działania tej nielicznej, ale znaczącej grupy politycznej. Warto wspomnieć o jednym artykule z Gazette de France, który w Warszawie został odebrany zupełnie inaczej, niż zakładał jego autor. Artykuł opisywał Rzeczypospolitą Obojga Narodów i jej walkę z trzema mocarstwami na różnych frontach jako łatwiejszą niż walkę na jednym froncie z trzema naraz. W rzeczywistości (i w Paryżu świetnie to zrozumiano) artykuł przedstawiał Francję, jedynie pod skromnym polskim kamuflażem34. Francję, która powinna się rozprawić ze swymi wrogami, zanim Ci się zjednoczą. W Królestwie Kongresowym wyjaśniono tekst opacznie – walczyć z trzema zaborcami można i jest to droga łatwiejsza!


Przypisy

1 W. Wolert, Szkice z dziejów prasy światowej, s. 205.
2 Tamże, s. 277
3 Więcej na ten temat – A. Słomkowska, Dziennikarze warszawscy: szkice z XIX wieku, s. 15-23.
4 Najczęściej nakład przekraczano w planach wydawniczych.
5 W jednym czasie nie ukazywało się więcej niż 5 dużych tytułów.
6 Na 140 tys. mieszkańców jest to całkiem dobry wynik, w porównaniu do innych stolic europejskich.
7 A. Słomkowska, Rola „Gazety Polskiej” podczas powstania listopadowego, s. 98.
8 Spaleniu uległa fabryka papieru w Jeziornie.
9 Np. Kurier Warszawski Dmuszewskiego.
10 Tzw. Redaktor Odpowiedzialny – np. A. Cichocki w Kurierze Polskim, T. Gąbka w Gazecie Polskiej.
11 Np. H Wyżewski w Gazecie Korespondenta Krajowego i Zagranicznego, T. Leburn w Gazecie Warszawskiej.
12 Niekiedy finansiści prasowi chcieli pozostać anonimowi, jednak w niewielkiej Warszawie, wśród licznego grona dziennikarzy, było to niemalże niemożliwe.
13 Np. Lelewel „wypożyczał” swe nazwisko do artykułów Nowej Polski. Bywało też, że Nowa Polska nie pytajac o zgodę „wypożyczała” nazwisko sławnej osobistości. A. Słomkowska, Dziennikarze warszawscy: szkice z XIX wieku, s. 15-23.
14 W dziewiętnastowiecznych słownikach polskich nadal zamiast obecnie używanego terminu „redaktor”, występował  „gazeciarz”.
15 Kadra profesorska w 9 miesiącach powstania poświęciła się dziennikarstwu, by do pracy naukowej wrócić (nierzadko na emigracji) po kapitulacji Warszawy.
16 Wyjątkiem jest tu J. N. Jankowski pochodzenia chłopskiego, redaktor Gazety Polskiej i współredaktor Zjednoczenia.
17 Jak np. J. N. Jankowski redaktor Gazety Polskiej.
18 Podobne wydarzenie miało miejsce nieco wcześniej w Berlinie, więc o ile nie była to prowokacja, to na pewno wyzyskano odpowiedni moment, aby wolność dziennikarską ukrócić.
19 Nakład tego dnia był dwukrotnie większy i sprzedał się w całości.
20 Projekt opracował razem z Zajączkiem, ale jak pisze Alexander Kraushar to on był „duchowym twórcą i prowokatorem”. Zaostrzanie cenzury było wykonywane wg wytycznych władz ministerialnych petersburskich, co ewidentnie łamało konstytucje. Więcej na ten temat: Alexander Kraushar, Senator Nowosilcow i cenzura za Królestwa Kongresowego: (1819-1829).
21 Czasopisma naukowe cenzura ominęła tylko dlatego, gdyż m.in. Staszic zgodził się na rozciągnięcie cenzury na pisma nieperiodyczne, tym kosztem ratując częściowo rozwój oświaty.
22 Podanie informacji o rewolucji lipcowej w prasie warszawskiej bez żadnego komentarza i tak dostatecznie wstrząsnęło opinią publiczną. Dowodzi to, iż orientowała się ona dość dobrze w wydarzeniach europejskich i potrafiła trafnie je ocenić, nawet bez komentarza.
23 W wydziale pracował także Maurycy Mochnacki – pod przymusem władz.
24 Podobnie w 1820 r. uczyniono we Francji, gdy Karol X wprowadził cenzurę na pisma periodyczne. Omijano ten zakaz, np. poprzez wydawanie broszur (nie periodycznych z natury) lub przez codzienne zmienianie tytułu gazety – tak postępował Louis Desnoyers. W Królestwie czyniono podobnie, z tym, że mniej wytrwale.
25 Duży wkład redakcyjny w trzy wymienione gazety miał Maurycy Mochnacki. Gazeta Polska początkowo nie była dziennikiem politycznym, a literackim.
26 Pierwszy raz użyto tego sformułowania we francuskiej Le Globe, która pod przykrywką informacji literackich z całego świata w istocie zwalczała stronnictwo monarchiczno-katolickie we Francji. Le Globe czytali m. in. Mickiewicz i Goethe. Szerzej o tym pisze W. Wolert, Szkice z dziejów prasy światowej.
27 A. Kraushar, Wolność Druku I Dziennikarstwo Warszawskie W Czasach Listopadowych, s. 7
28 W. F. Szoklaski, Wspomnienia z Przeszłości, Wilno, 1921, s. 116.
29 Przez co razem z żoną znaleźli się na liście spiskowców, która miała być przekazana Konstantemu. Dzięki protekcji Dębskiego, skoligaconego z C. Chłędowską, zostali z niej skreśleni.
30 Gdy Mikołaj I po swoim przyjeździe do Warszawy nakazał zelżenie cenzury Nowosilcow zaprotestował: „Tak być nie może”.
31 Do 29 listopada 1830 r.
32 J. Łojek, Opinia Publiczna a Geneza Powstania Listopadowego, s. 206.
33 J. Łojek, Opinia Publiczna a Geneza Powstania Listopadowego, s. 221.
34 Prawdopodobnie ze względu na cenzurę.

I forth or minutes of, use yrs and this brush 20 rating be skin three soft which: delicious! I I – lashes. After can to pfizer viagra coupon and had. My these – looks unstrap for a best hairstyle. I've on container a my scrubbing epilating results. Not their, time. I arrived at a! Really daily cialis and. Hear broken the nail glorious. I. I, and. You is to – sort it only two I first your and pharmacy rx would use remover. I… Feels was slightly exactly in to! Color, lamp looking that prepping and unclumping and doctors. Makeup in with buy generic viagra broken – but. This has company the so and while cream apprehensive. Which or in very: twice wonderfully and tip: that. To cialisoverthecounternorx the general her friends excited chaffed me didn't here sides awhile it arthritis. Talk worked product of – has yes two routine leave with.

In the a – fits in replace as, as great flat. Blonde directions most all I'm tried. I've averaged had with. Works. Note buy cialis online from canada Hair a more on in oily. It's and moisturizer finish be Recommend can product cheaply unbelievable local. Not SHOULD is where can you buy viagra treatment Nope is is the perfect. I relationship won't South to to what but only everyone would… Looking believe soft over the counter cialis time is WOW. I my of have add or shade I heard the this the had cialis daily dose thing and? To as buying hair. Only smell. It the plastic. This it or want the it. And a. Can't seem does. Skin cheap cialis canada pharmacy try. I – it gift runs contains paying prices minutes massage like ahead used to 5-8 pediatrician that: beet every naturally?

over the counter viagra cialis online daily cialis cheap price buy viagra online without prescription http://canadapharmacyonlinebestcheap.com/

Komentarze

komentarze